W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. To, że znalazła się w tym miejscu było bardzo niezwykłe. Pustynia aż wstrzymała oddech, aby nie uronić nic z obcowania z tak kruchą i niezwykłą istotą. Wiedziała, że będzie to tylko chwila. „Chcę być taka, jak kostka lodu” – pomyślała pustynia.
I dlatego w nocy na pustyni jest bardzo zimno, a w dzień ziarnka piasku pustyni iskrzą się, jak małe diamenty.
Autor: Anna-Maria