W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Kostka była wysłannikiem z Nieba. Celem jej umieszczenia było odświeżenie tego miejsca. Od dawna nic się tam nie działo. Było gorąco. Przemijała noc i dzień – czyli zwyczajna pustynia…
Kostka leżała na szlaku komunikacyjnym i mogło powstać tam miejsce dobrego pobytu.
Autor: Adam