W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Ilustracja, napisanego odręcznie zbioru baśni, na pierwszy rzut oka nie miała wiele wspólnego z historią, której towarzyszyła. Przypominała kryształy ze snów, o których mama często opowiadała przy śniadaniu. Do książeczki dołączone były akwarelki, żeby samodzielnie pokolorować baśniowe obrazki. Najlepszy prezent na świecie.
Autor: Justyna Czekała