W samo południe – 38

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament…

Z lotu ptaka widać było więcej takich kostek. Wyznaczały one jakąś trasę. Stojąc przy jednej z nich, widziało się następną. Dodatkowo, kostki nie topiły się. Były zatem przewodnikiem. Ciekawe, czy jacyś ludzie trafią na ten szlak i go wykorzystają? Może dojdą wtedy do jakiegoś magicznego celu?

Autor: Adam