W samo południe – 37

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament, ale Justyna nie usiadła, z oczyma utkwionymi w kostkę, z zamiarem obserwacji powolnego procesu topienia się i parowania. Takie zajęcia, choć bardzo wciągające, należały już do przeszłości. Dlatego Justyna zrobiła tylko jedno szybkie zdjęcie kostki, póki jeszcze lód zachwycał blaskiem, a potem wróciła do mapy i cyrkla.

Autor: Justyna Czekała