W samo południe – 33

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament, zupełnie jak ten akrylowy wisiorek na takim jakby srebrnym łańcuszku, który dodawali ostatnio do tygodnika o gwiazdach ekranu. Ciotka żałowała, że nie kupiła go w końcu, bo fajny był i na pewno by się podobał wszystkim, i ona chodziłaby po kapustę przez osiedle w takim wisiorku, jak znana aktorka przed kamerami. Trza było się nie zastanawiać, a tak, to już wykupiły sąsiadki i one się będą obnosić po podwórku. Tymczasem lód stopniał i wyparował.

Autor: Justyna Czekała