W samo południe – 28

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament…

Co ciekawe, nie roztopiła się. Skrzyła się pięknie i zdawało się, że nie wie, jaka jest niezwykła. Kiedy w nocy na pustyni temperatura gwałtownie spadała, kostka odpoczywała od gorąca. W dzień jakby powracała, żeby się pięknie skrzyć i udowodnić, że wszystko jest możliwe.

Autor: Wędrowny Grajek