W samo południe – 22

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Nawet nie przeszkadzało to, że była sztuczna. Pracownicy pobliskiego hotelu podrzucali ją i inne sztuczne kostki lodu na piaski pustyni. Turyści zwykle zatrzymywali się na ich widok, cudowali, robili zdjęcia, a potem tłumnie przychodzili do hotelowej restauracji na przepyszne zimne napoje – oczywiście z prawdziwymi kostkami lodu włożonymi do szklanek.

Autor: Ewa Damentka