Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dorośli nie zwracali na nią uwagi. Zajęci byli swoimi sprawami i swoimi konfliktami.
Malutka marzyła o tym, by w domu znów zapanował spokój. Zaczynała już zapominać, jak to było i coraz częściej łapała się na myśli, że to chyba nie była prawda i że zawsze w domu panowała wojna.
A ona tak bardzo marzyła o spokoju…
Autor: Zyta