Mróz malował – 14

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz.

Po kilku miesiącach już nie trzeba było chuchać, bo przyszła odwilż, a następnie wiosna. Życie na wsi bardziej niż w mieście pokazuje, że w przyrodzie są rytmy i cykle. Korzystając z miejskich wygód owe rytmy mamy tylko w pamięci. Cykle przyrody dla żyjących na wsi są bardziej odczuwalne, tak że konieczna wydaje się współpraca z przyrodą, a nie przeciwstawianie się jej wielkim siłom.

Autor: Adam

Mróz malował – 13

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz…

Zima jest taka ciepła, jak się ma takie magiczne okno!

Pozwól naturze malować w swojej duszy takie rysunki, jak tylko ma ochotę.

Natura jest czymś tak wspaniałym i magicznym, że nic nie może być bardziej doskonałe.

Autor: Patisonek

Mróz malował – 12

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i obserwować.

Latem jest rower, a zimą mogą być sanki lub narty. Dużo radości daje obserwacja bardzo małych dzieci, które jeżdżą lub uczą się poruszać na nartach.

Stary narciarz zauważył, że małe dzieci łatwo uczą się jazdy na nartach, bo spadają z małej wysokości.

Autor: Adam

Mróz malował – 11

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz… Ktoś wszedł na jeziorko. Wydawało się zamarznięte, ale nie było. Każdemu coś się wydaje…

Autor: Ewa Majewska

Mróz malował – 10

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz…

Młoda dziewczyna zerkała przez nią, żeby zorientować się, gdzie jest, bo chciała wysiąść na właściwym przystanku. Jechała tramwajem starego typu, w którym nie było ogrzewania oraz elektrycznych tablic z trasą. Rano nawet nie wiedziała, że takie tramwaje jeszcze kursują w jej mieście…

Początkowo była niezadowolona, że do niego wsiadła. W czasie jazdy jednak zmieniła zdanie, bo chuchanie w okno przypomniało jej zabawy z dzieciństwa. Poza tym zimowe ulice pięknie wyglądały wieczorem. Światło lamp rzucało świetliste kolorowe plamy na śnieg i fasady domów, nadając im tajemniczy, świąteczno-bajkowy charakter.

Autor: Jagódka

Mróz malował – 9

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz – na baśniowy świat, w którym żyli bohaterowie bajek opowiadanych małej dziewczynce przez jej rodziców.

dla Zosi napisała Kokoryczka

Mróz malował – 8

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i rozmyślać.

Dlaczego śnieg topi się dopiero na wiosnę? Jak ubrać się, by było ciepło? Czy w tym roku wyślę do kogoś tradycyjną kartkę z życzeniami świątecznymi? Wreszcie – na czym polega magia świąt, apetyt na karpia i obcowanie z bliskimi? Ciekawe jest, że o pewnych rzeczach myślimy tylko w określonych porach roku.

Autor: Adam

Mróz malował – 7

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz… Tylko, po co wyglądać na zewnątrz, skoro jest tyle cudów obok i może za chwilę znikną?

Autor: Ewa Majewska

Mróz malował – 6

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Był tam widoczny olbrzymi staw, na którym dzieci uwielbiały się ślizgać i jeździć na łyżwach. Kilkoro dzieci w pobliżu stawu lepiło bałwana. Była tam też jedna bardzo ważna dla mnie dziewczynka. Zgadnij, kto to taki?

dla Zosi napisał Darek

Mróz malował – 5

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i w uniesieniu oglądać to, co przyroda nam prezentuje. Jeżeli mamy czas, możemy oglądać spadające śnieżynki, jedna po drugiej. W tym samym czasie możliwe, że wiatr będzie tworzył zaspy. Jeżeli będzie duży mróz, to dym z komina pobliskiego domu będzie wędrował pionowo do góry. Już wcześnie rano, po śnieżnej nocy pojawią się odśnieżone dróżki. Po tych dróżkach chodzą nie tylko ludzie, ale też bardzo chętnie koty. Są dumne z tego, że mogą iść odśnieżoną drogą i wyglądają przy tym, jakby to one same sobie odśnieżyły taki dukt.

Autor: Adam