Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, a tam panowało upalne lato. Mocna soczysta zieleń, rajskie ptaki, małpy i przepiękne motyle. Drzewa pełne owoców i ryby w rzekach.
Tropikalna dżungla parowała. Było duszno i gorąco. Właśnie dlatego pewien człowiek wpadł na pomysł, by wybudować pawilon-zamrażarkę.
Ludzie, zmęczeni upałem, wchodzili tu na chwilę, żeby się ochłodzić. Czasem zabawiali się, chuchając na szyby i przez utworzone przez ich oddechy dziurki oglądali tropikalne lato. Jeden z turystów zrobił nawet serię zdjęć, z lodowymi ornamentami na pierwszym planie i zielonymi palmami w tle…
dla Felka napisała Ewa Damentka