Drewniana łódka – 17

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce wędkarz, siedzący na łódce z papierosem w ustach, ujrzał szybko płynącą łódź motorową. Dziobem rozdzierała wodę i tworzyła ogromne fale. Zaczął w pośpiechu zbierać rozstawione na wodzie wędki, aby łódź ich nie pozrywała. Stwierdził, że nie zdąży, więc odwrócił się ku brzegowi, z zamiarem zejścia na ląd. W tym momencie silna fala uderzyła w łódkę. Zakołysała nią. Wędkarz stracił równowagę i zatopił się pod wodą. Koledzy pośpieszyli z pomocą. Rzucili koło ratunkowe. Wędkarz wydostał się na ląd z papierosem w ustach, który pod wpływem wilgoci zgiął się ruchem powolnym i spoczął na jego brodzie. A on był szczęśliwy, że go utrzymał, bo nikt na przystani nie pamięta go bez papierosa w ustach.

dla Ciebie napisało Stare Dobre Małżeństwo

Rozległa pustynia – 21

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką pomarańczowo-żółtą barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który szedł wytrwale naprzód, bo dowiedział się, że na pustyni otworzyli duży sklep, hipermarket. Po trzech dniach wędrówki doszedł, a tam mnóstwo wody mineralnej do picia. Ku jego miłemu zaskoczeniu spotkał młodą wielbłądzicę. Otrzepał pył podróżny z futra. Poprawił grzywkę dmuchnięciem, podszedł do niej i spytał – „jak masz na imię”? Odpowiedziała – „Adela”. Nasz bohater poczuł mrowienie w garbie i paznokciach. Spojrzał przed siebie i stwierdził, że widzi na metr dalej, co mu się nigdy dotąd nie zdarzyło. Przez delikatność i skromność nie będziemy opisywali, co było potem.

dla Felka napisało Stare Dobre Małżeństwo

Stado obłoków – 13

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były wakacje. Gdy znaleźliśmy się we dwoje na łące pełnej kwiecia, traw i ziół, spojrzeliśmy w niebo. Widząc chmury, przypomnieliśmy sobie wiersz o Dyziu marzycielu, który położył się na łące i patrząc w niebo, wyobrażał sobie, że te chmury to ciasteczka, lody i torty po niebie płynące. Położyliśmy się i my wśród traw i rozbudziliśmy swą wyobraźnię. A gdy wróciliśmy do domu, zgadnijcie, czy upiekliśmy kolejne ciasto.

dla Felka napisało Stare Dobre Małżeństwo