Kwiat paproci rozkwitał – 46

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał zwierzęta na równi z zapachem leśnego igliwia. Taki zapach, podgrzany słońcem, to coś pięknego. Gdy pada deszcz, las pachnie nieco inaczej. Dzięki deszczowi kwiat paproci mógł dorosnąć do takiej postaci, by pachniał i świecił jak gwiazda.

Autor: Adam

Czerwcowa noc – 64

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad wodę, żeby pooglądać wianki płynące z nurtem rzeki.

Byli wśród nich Merlinek* z Duszką oraz Młody Adept i Jagódka. Młodzi chcieli pokazać Duszce wianki, bo mała jeszcze nigdy w życiu ich nie oglądała.

Merlinek* nie odstępował Duszki na krok i podtrzymywał ją, gdy traciła równowagę. Młody Adept i Jagódka uśmiechali się, widząc opiekuńczość chłopca.

Głos roztoczył wokół nich pole siłowe, chroniąc ich przed oczyma niepowołanych osób. Po półgodzinnej zabawie wszyscy wrócili do Szkoły Czarowania przez portal, jaki otworzył dla nich Głos.

Autor: Archiwista SC

Kwiat paproci rozkwitał – 45

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał ludzi spragnionych bogactwa. Nie przeszkadzało im, że według legendy bogactwo, jakie da im ten kwiat, będzie z nimi tylko wtedy, gdy zachowają go dla siebie i nie będą dzielić się nim z innymi – nawet najbliższymi osobami.

Ludzie, głodni pieniędzy i dostatku, chodzili po lesie, szukając kwiatu paproci i zadeptywali poszycie leśne – również paprocie.

Leśne duszki, schowane za drzewami, bardzo się temu dziwowały. Wiedziały dobrze, że ludzie zostali wyróżnieni spośród innych stworzeń i obdarzeni łaską spełniania ich najskrytszych pragnień. Nie potrzebują kwiatu paproci, bo do spełnienia marzeń – również bogactwa – wystarczą im: pragnienie, modlitwa, wizja i mądre działanie.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Czerwcowa noc – 63

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się, by „puścić” pływające światełka. Dla dzieci to było coś fascynującego, bo nie co dzień robi się i widzi takie przedstawienie.

Światełka płynęły zgodnie – w swoim kierunku. Może to właśnie wskazuje na jakieś bezpieczeństwo i tworzy dobrą atmosferę?

Autor: Adam

Kwiat paproci rozkwitał – 44

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał prawie wszystkie zwierzęta, które mu się przypatrywały i podziwiały go. Tylko jedna sowa nie była nim zainteresowana. Wydawało się jej, że jest najmądrzejsza. Wolała, by to właśnie ją zwierzęta podziwiały, a nie jakiś kwiat. Przecież była taka mądra i oczytana.

Sową zainteresował się jednak przechodzący ślimak. Zwolnił kroku i zapytał sowę, dlaczego siedzi w odosobnieniu, podczas gdy inne zwierzęta podziwiają paproć. Sowa odparła, że to właśnie ją należy podziwiać, bo jest najmądrzejsza.

Ślimak pomyślał chwilę i zapytał sowę, czy ma ona świadomość, że porównuje ze sobą zupełnie różne rzeczy.

Autor: Adam

Czerwcowa noc – 62

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na spacer. Podziwiali wianki, gawędzili ze znajomymi i miło spędzili tę czerwcową noc.

Autor: Ewa Damentka

Kwiat paproci rozkwitał – 43

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał mieszkańców lasu, którzy, zauroczeni niezwykłym blaskiem, podążali w jego kierunku. Zmierzały tam więc sarny, jelenie, dziki, zające i mrówki, ślimaki, osy, pszczoły i inne skrzydlate stworzenia.

Ten ruch zwrócił moją uwagę, ponieważ akurat byłam w tym czasie w lesie na spacerze. Zaintrygowana i zaciekawiona również spostrzegłam blask i też podążyłam w jego kierunku. Wkrótce dostrzegłam niezwykły, pięknie pachnący kwiat paproci, który świecił jak gwiazda i rozwijał się, rozkładając delikatne płatki białego kielicha, a wydobywający się z niego blask układał świetlisty napis: „Masz wszystko, czego potrzeba, aby zarabiać pieniądze, płacić swoje rachunki i być szczęśliwą. Nie bój się i śmiało działaj, bo potrafisz”.

Autor: Grażyna

Czerwcowa noc – 61

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad duży strumień, który kilkaset metrów dalej tworzył już rzekę. Jak wcześniej wspomniano, wszyscy byli uśmiechnięci i energiczni. Panowała dobra atmosfera. Lato i przyroda sprzyjają ludziom.

Autor: Adam

Kwiat paproci rozkwitał – 42

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał owady, motyle i małe ptaszki. Wszystkie one chciały go dotknąć, zobaczyć i zachwycić się nim przez chwilę. Kwiat paproci rozkwitał tylko raz w roku, więc niejedno z małych żyjątek widziało go pierwszy i ostatni raz w życiu…

Wieść o tym, że kwiat paproci rozkwitł, obiegła już cały świat. Był znakiem, że ludziom i światu potrzebna jest bardzo nadzieja, miłość i odwaga.

Autor: Anna-Maria

Kwiat paproci rozkwitał – 41

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał ludzi spragnionych spokoju, radości i miłości. Ludzi, którzy pragnęli się odnaleźć i nie chcieli ponownie zgubić się w życiu. A czasy były coraz szybsze, zakręcone i ciężkie, wręcz ponure. Kwiat paproci swoją obecnością obiecywał i zawsze dotrzymywał tej obietnicy. Obdarowywał każdego bez wyjątku. Wystarczyło tylko znaleźć się blisko niego, by dostać w prezencie przestrzeń i aurę – świetlistą otoczkę, która otaczała człowieka i spowalniała wewnętrzny czas, wprowadzała spokój miłość i wewnętrzny ład.

Autor: Ewa Damentka