Była malutka – 31

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dobrze znała tę krainę. Nie pierwszy raz tworzyła się nad nią i płynęła, ocieniając ją przy okazji. Czasem była ciemna i burzowa, a czasem leciutka i bielutka, tak jak teraz.

Biała chmurka rozmyślała o tym wszystkim, leniwie przepływając nad piękną zieloną krainą.

Autor: Jagódka

Przy pięknej starej toaletce – 51

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była w niebie i śpiewała razem z Aniołami. Unosiła się lekko. Pływała w powietrzu. Była szczęśliwa. Było tak, jak powinno być. Jak zawsze powinno być.

Autor: Duszka

Była malutka – 26

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć doskonale wiedziała, co zobaczy – znajome ściany, komodę z książkami oraz akwarium i… męża, który, lekko pochrapując, spał obok niej. Z przedpokoju dobiegało sapanie psa. Widocznie ukochanej suni, też się coś śniło.

Drobna kobietka przeciągnęła się i pomyślała, że na szczęście wszystko jest w porządku i pod kontrolą. Rano zacznie się normalny dzień, a ona, jak zwykle, będzie zarządzała rodzinnym rytmem i domownikami – czyli mężem i sunią. „Dobrze, że dzieci się już usamodzielniły” – pomyślała i przypomniała sobie, że jutro przychodzą na obiad. Zaczęła się zastanawiać, co dla ich przygotuje i… zasnęła…

Wtedy przebudził się na chwilę jej mąż. Popatrzył z czułością na jej drobną twarzyczkę i pomyślał – „Kochanie, dziękuję Ci, że jesteś ze mną” – i… znowu zasnął.

Ranek był podobny do poprzednich poranków. Kobieta, szykując śniadanie dla męża, układała w myślach plan zajęć, zadowolona, że będzie to kolejny, udany dzień…

dla Eli napisała Kokoryczka

Mała śnieżynka – 45

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr…

Mróz, malujący mroźne kwiaty na szybach, skończył już swoją dzisiejszą pracę i teraz, razem z dziećmi, chuchającymi w zamrożone szyby, przyglądał się, jak tańczą na wietrze małe śnieżynki.

Autor: Braciszek

Była malutka – 17

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dorośli nie zwracali na nią uwagi. Zajęci byli swoimi sprawami i swoimi konfliktami.

Malutka marzyła o tym, by w domu znów zapanował spokój. Zaczynała już zapominać, jak to było i coraz częściej łapała się na myśli, że to chyba nie była prawda i że zawsze w domu panowała wojna.

A ona tak bardzo marzyła o spokoju…

Autor: Zyta

Morskie fale – 44

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży rósł kwiat. Nie wiadomo, jak wyrósł i jak się tu uchował. Trwał jednak – mimo morskich fal i ostrego słońca. Pięknie pachniał i przyciągał wzrok.

Turyści podziwiali go i chętnie się z nim fotografowali. Żaden z nich nawet nie zauważył, że kwiat jest sztuczny i co parę dni wymieniany przez pracowników pobliskiego hotelu na świeżo malowany, nie spalony słońcem nowiutki egzemplarz.

Autor: Krasnoludek

Morskie fale – 43

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżał kamyk, mały biały kamyczek.

Otaczały go ziarenka piasku i inne kamyczki. Czasem trafiła się jakaś muszelka. Towarzystwo się zmieniało, bo fale, cofając się, przynosiły lub zabierały kamyczki, piasek i muszelki.

Mały kamyczek leżał spokojnie. Wygrzewał się na słońcu. Od czasu do czasu chłodziły go morskie fale. Czy trzeba więcej od życia? Zwłaszcza, gdy się jest na zasłużonym urlopie…

Autor: Złota Rybka