Rozległa pustynia – 23

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który odpoczywał. Po chwili dołączyło do niego kilka innych, obarczonych ładunkiem, wielbłądów. Po godzinie odpoczynku konwój ruszył w dalszą drogę. Wielbłądy są bardzo wytrzymałe, przy czym mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, że je podziwiamy.

Autor: Adam

Rozległa pustynia – 22

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który ciągnął za sobą worek. Tuż za nim szedł wędrowiec otulony w jasne szaty. Od czasu do czasu podnosił głowę i zerkał, czy wielbłąd nadal jest przed nim. Ufał mu, wiedział, że znajdzie drogę do domu. Zwierzęta wiedzą, gdzie i jak mają podążać, nawet gdy my, ludzie, nie widziny drogi. One wiedzą, jak dotrzeć do domu.

Autor: Patisonek

Rozległa pustynia – 21

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką pomarańczowo-żółtą barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który szedł wytrwale naprzód, bo dowiedział się, że na pustyni otworzyli duży sklep, hipermarket. Po trzech dniach wędrówki doszedł, a tam mnóstwo wody mineralnej do picia. Ku jego miłemu zaskoczeniu spotkał młodą wielbłądzicę. Otrzepał pył podróżny z futra. Poprawił grzywkę dmuchnięciem, podszedł do niej i spytał – „jak masz na imię”? Odpowiedziała – „Adela”. Nasz bohater poczuł mrowienie w garbie i paznokciach. Spojrzał przed siebie i stwierdził, że widzi na metr dalej, co mu się nigdy dotąd nie zdarzyło. Przez delikatność i skromność nie będziemy opisywali, co było potem.

dla Felka napisało Stare Dobre Małżeństwo

Rozległa pustynia – 20

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który był po prostu uprzejmym wielbłądem. Zawsze przepuszczał wszystkie wielbłądy przed sobą. Dopiero, gdy wszystkie ugasiły pragnienie, sam pił. Miał jednak taką fanaberię, że pił bardzo długo – co było jakby wynagrodzeniem za to, że przepuszczał wszystkie inne zwierzęta.

Autor: Adam

Rozległa pustynia – 19

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który mrużył swoje wielkie ciemne oczy, oprawione długimi zawiniętymi rzęsami, i uważnie przyglądał się człowiekowi owiniętemu szczelnie w niebieski turban, który nieubłaganie zbliżał się w jego kierunku. Mężczyzna zbliżył się w końcu na tyle, że jego wyciągnięta ręka ujęła wielbłąda za uzdę i jednym stanowczym ruchem zmusiła go do powstania z wygodnego legowiska. Wielbłąd posłusznie, z pełnym dostojeństwem, powoli udał się za niebieskim człowiekiem pustyni.

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 18

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który wiedział, że ma dużo czasu. Wędrował po pustyni, nie śpiesząc się. Ów wielbłąd Bernard miał zawsze swoje zdanie i swoje przemyślenia. Postanowił nie śpieszyć się w życiu, wtedy gdy dowiedział się, że gdzieś w innym rejonie świata istnieją konie, które są raczej szybkie.

Autor: Adam

Rozległa pustynia – 17

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który ze swoim wielbłądzim dostojeństwem i dumą powoli stąpał po żółto-pomarańczowych wydmach. Nie przejmował się ani trochę obsuwającym się co jakiś czas piaskiem, wytrącającym go tylko na chwilę z dostojnego, równego marszu, ani palącym słońcem, ani nawet burzą piaskową…, choć ziarna piasku, uderzające w jego sierść mocną siłą wiatru, musiały go boleć. On szedł, aż dostał sygnał, że jest na miejscu. Wtedy, z dostojeństwem i dumą wielbłądzią, padał na kolana i oddawał się zasłużonemu wypoczynkowi.

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 16

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który dreptał powoli, z dużym ładunkiem.

Oto taki film w telewizji. Oglądając go można być pełnym podziwu dla przyrody, która utworzyła bardzo różne krainy geograficzne. Niektóre światy są dla nas bardzo odległe, mimo iż np. samolotem możemy dotrzeć tam zaledwie w kilka godzin.

Fizjologia i zachowanie naszego ciała w innym klimacie, to kolejna rzecz.

Gdy pojawimy się w innej społeczności, zauważamy różnice kulturowe.

Powstaje pytanie: czy chcę przebywać cały czas w lesie, by nie narazić się na spotkanie z ludźmi, którzy żyją w innych klimatach?

Autor: Adam

Rozległa pustynia – 15

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który często pijał wodę.

W zielonej oazie, leżącej na środku pustyni, woda była wyśmienita. Nic nie mogło się z nią równać. Wielbłąd często wspominał ją, a teraz bardzo się cieszył, bo jego karawana zmierzała właśnie do tej oazy z przepyszną wodą.

Autor: Adam i Ewa

Rozległa pustynia – 14

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który śpiewał. Kroczył lekko i śpiewał. Czuł się dobrze w upale i z sakwami, które nosił na grzbiecie.

Właścicielem wielbłąda był starszy człowiek. Otrzymywał wiele propozycji kupna swojego wielbłąda. Inni, oglądając zwierzę, wiedzieli, że jest modelowo łatwe w obsłudze.

Starzec był spokojny. Wiedział, że wielbłąd pozostanie u niego na zawsze i że nie sprzeda go za żadną cenę.

Autor: Adam