W samo południe – 27

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament, który odpadł od jakiejś większej bryły diamentowego lodu. Bryłę tę rozbijano na mniejsze części, używając srebrnego, berberyjskiego noża, z rękojeścią z rogu gazeli. Właśnie szykowano się na wesele. Rozstawione namioty miały chronić przybywających wkrótce gości od gorącego wiatru i palącego słońca, a kostki lodu dodane do napojów sprawiać rozkosz podniebieniom przybywających.

Autor: Ewa Majewska

W samo południe – 26

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Skoro leżała w takich warunkach, to musiała niedawno spaść z nieba. Dlaczego spadła akurat na pustynię? Kto i co przez to chciał powiedzieć, pokazać? Może to, że suchy piasek i woda po prostu się uzupełniają.

Autor: Adam

W samo południe – 25

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament i to zrobiło na mnie ogromne wrażenie, a co najważniejsze, mogłam nią nareszcie zwilżyć usta. I choć potem poczęstowano mnie izotonikiem, to właśnie widok tej jednej kostki, jej blask, jej chłód na języku, ta wyczekiwana, niesamowita ulga, jaką mi ona dała – to właśnie pamiętam najlepiej. Dlaczego, mimo że minęło tyle czasu, do tej pory najlepiej pamiętam właśnie tę kostkę? Ponieważ pięknie wyglądała, przydała mi się i doskonale spełniła swoją funkcję.

Autor: Justyna Czekała

W samo południe – 24

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament… Podniósł ją delikatnie miejscowy zaklinacz węży i szaman w jednej osobie. Przełożył do blaszanej sakiewki i zakręcił korkiem. Kiedy usiadł, żeby odpocząć – kostka lodu wciąż była gotowa do użycia, czekając na jego znak.

Autor: Ewa Majewska

W samo południe – 23

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament… Czy cuda się zdarzają? Każdy sam niechaj odpowie sobie na to pytanie.

Diament leży na pustyni? Woda zawarta w lodzie. Chyba wszystko ma swoje miejsce w przyrodzie.

Autor: Adam

W samo południe – 22

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Nawet nie przeszkadzało to, że była sztuczna. Pracownicy pobliskiego hotelu podrzucali ją i inne sztuczne kostki lodu na piaski pustyni. Turyści zwykle zatrzymywali się na ich widok, cudowali, robili zdjęcia, a potem tłumnie przychodzili do hotelowej restauracji na przepyszne zimne napoje – oczywiście z prawdziwymi kostkami lodu włożonymi do szklanek.

Autor: Ewa Damentka

W samo południe – 21

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Wewnątrz kostki tkwiła zamrożona główka miniaturowej czerwonej róży. Słońce ogrzewało lód, a kwiat pił wodę, rozchylając płatki. Wreszcie, kostka zniknęła zupełnie – i zupełnie rozwinęła się róża. Słońce zachodziło, kiedy płatki zaczęły się osypywać, ale boska woń kwiatu wciąż mieszała się z falującym powietrzem nad pustynią.

Autor: Justyna Czekała

W samo południe – 20

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament… Wielką siłą jest żar wiatru. Wielką siłą jest też siła wody – zawarta nawet w małej objętości. Woda przybiera różne formy, w zależności od panujących warunków.

Autor: Adam

W samo południe – 18

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament… Jak się tam znalazła?!! Na swoją zgubę tam zawędrowała, czy ktoś ją porzucił? Czy jest w stanie przystosować się do tych warunków i pozostać sobą? Czy zmieni swoją strukturę i zamieni się w parę wodną? Tak trudno pozostać sobą w niesprzyjających warunkach…

dla Ciebie napisała Anna-Maria