W dolinie – 34

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, był czarny kot. I była tam piękna kobieta o śniadej cerze, ubrana na biało. Wpatrywała się w ciemność za oknem i czuła się bardzo, bardzo samotna. Jej długa biała szata powłóczyła się po podłodze. Kobieta opuściła ramiona i płakała za utraconym dzieciństwem. Wyczekiwała na księcia z bajki, który by ją uwolnił z marazmu i więzienia, jakie sama zbudowała z własnych mrzonek o szczęśliwym życiu.

Autor: Paulina

Kustosz z zainteresowaniem – 32

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku jest złoto, mnóstwo kosztowności, pereł, diamentów, poza tym czerwone rubiny, szmaragdy – bezcenny skarb.

To był skarb zrabowany niegdyś przez piratów. Jak się odnalazł? Jak wrócił do prawowitych właścicieli, do pałacu, w którym pracował? – zastanawiał się kustosz.

Autor: Paulina

Była malutka – 19

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć pokój był ciemny.

Na niebie były gwiazdy. Księżyc świecił przez okno. Ona czuła okalającą ją miłość. Nagle, zupełnie nieoczekiwanie zakradł się kot. Ułożył się koło niej. Jest bezpieczna. „Jestem happy” – pomyślała.

Autor: Paulina