Drewniana łódka – 8

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce mogła zdarzyć się tragedia… Dla jednych tragedia dla drugich wybawienie. Stara łódka chciała już odpłynąć… Odpłynąć w otchłań jeziora. Od lat pływała już po tych wodach. Znały ją wszystkie tutejsze stworzenia. Nie bały się jej nigdy, w upalne dni chroniły się pod jej skrzydłami. Na moment, gdy woda przelała się przez ostatnią deskę łódki, oddech wstrzymało całe jezioro – wiedziało bowiem, że skończył się pewien okres… Łódka odpłynęła. Odpłynęła w promieniach słońca, szczęśliwa…

dla Ciebie napisał Patisonek

Harfistka delikatnie – 14

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do skrzata schowanego w szufladzie ze starociami. Dźwięk był tak cudowny, że skrzat nie mógł oderwać od niego swoich uszów. Nie wierzył, że coś tak pięknego może jeszcze usłyszeć w tym elektronicznym stuleciu. Dźwięk, przepełniony miłością i szacunkiem, tchnął w jego malutkie serce iskierkę nadziei na nowe stulecie 😉

dla Ciebie napisał Patisonek

Przydrożny kamień – 16

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy, gdy już miał osunąć się w odmęt czasu, zdarzyło się coś pięknego…, podniósł go i przytulił do serca tajemniczy wędrowiec. Ciepło jego dłoni i serca sprawiły, że skorupa, która przez setki lat przyrastała na kamieniu, uleciała jak motyl…

Potwierdziło się to, co wszyscy wiemy od wieków – prawdziwa miłość potrafi rozkruszyć każdą skałę.

dla Ciebie napisał Patisonek

Rozległa pustynia – 22

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który ciągnął za sobą worek. Tuż za nim szedł wędrowiec otulony w jasne szaty. Od czasu do czasu podnosił głowę i zerkał, czy wielbłąd nadal jest przed nim. Ufał mu, wiedział, że znajdzie drogę do domu. Zwierzęta wiedzą, gdzie i jak mają podążać, nawet gdy my, ludzie, nie widziny drogi. One wiedzą, jak dotrzeć do domu.

Autor: Patisonek

W dolinie – 36

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, leżała w łóżeczku mała dziewczynka. Czekała na tajemniczą wróżkę, która spełni jej trzy życzenia. Wiedziała, że przyjdzie. Tata jej to obiecał.

Autor: Patisonek

Kustosz z zainteresowaniem – 33

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku nic nie ma. Jego zaskoczenie było tym większe, im dłużej przyglądał się tej paczce. „Czy to jakiś żart?” – pomyślał. Kto śmie robić sobie z niego takie żarty? Był zły…, liczył…, sam nie wiedział na co… Po chwili jednak śmiał się do rozpuku i cieszył się jak dziecko.

Autor: Patisonek

Mróz malował – 13

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz…

Zima jest taka ciepła, jak się ma takie magiczne okno!

Pozwól naturze malować w swojej duszy takie rysunki, jak tylko ma ochotę.

Natura jest czymś tak wspaniałym i magicznym, że nic nie może być bardziej doskonałe.

Autor: Patisonek