Stary archiwista – 7

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył kurtynę, która podniosła się i otworzyła widok na spokojne, otwarte morze. Zza kurtyny wyszedł aktor w błękitno-fioletowym stroju nurka, ukłonił się i zapraszającym gestem wskazał stanowisko do przebrania się. To działo się naprawdę! Podejść i poddać się biegowi wydarzeń, czy uszczypnąć mocno i obudzić, jeśli to sen?

Szczypanie nic nie dało. A więc, to wszystko dzieje się naprawdę… Może warto zobaczyć, co dalej wydarzy się w tym teatrze?

Autor: Ewa Majewska

Stary archiwista – 6

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wielkie jezioro, ryby pływające w wodzie i ptaki szybujące po niebie. Dla ptaków najważniejszy jest lot, a ryba ma pływać. Jezioro czasem wysycha, a powietrze jest zimne lub ciepłe. Czasami pada deszcz, a jego krople są małe lub duże. Jedz to, co jest pożywieniem.

Autor: Adam

Stary archiwista – 5

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył coś w rodzaju kopii pomieszczenia, w którym pracował, tyle że wyposażonego w sprzęty niczym z XXII wieku. Lekko srebrzące się małe kostki z przyporządkowanymi im numerami wypełniały szczelnie ściany, po sam sufit. Całe pomieszczenie sprawiało wrażenie, srebrzystego ładu i harmonii. Czyżby dane mu było spojrzenie w przyszłość?

Autor: Ewa Majewska

Stary archiwista – 4

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył jasno oświetlony, pusty korytarz. Udał się w głąb nieznanego i odkrył to, czego nikt nie miał odkryć: rządowe centrum sterowania umysłami.

Autor: Justyna Czekała

Stary archiwista – 3

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wielką salę wypełnioną regałami z dokumentacją.

Z zawodowego nawyku przyjrzał się opisom na teczkach, szukając klucza, według którego uporządkowano zbiory. Szybko go znalazł! Alfabetycznie, według nazwisk i imion, uporządkowano teczki osób piastujących ważne stanowiska w kraju. W kolejnych salach teczki były porządkowane wg numerów PESEL.

Ze zdziwieniem zobaczył własną teczkę. Były tam jego notatki, pamiętnik, wysłane listy i e- maile, sms-y, zapisy jego rozmów telefonicznych oraz rozmów z przyjaciółmi i rodziną – zarówno w domach, jak i podczas spacerów. Również były zdjęcia – jego i jego rozmówców. Zawstydził się, gdy zobaczył zdjęcia z własnej nocy poślubnej. Zdziwiony odkrył, że w teczce znajdują się również materiały, które zniszczył. Ba, nawet przypomniał sobie, kiedy to zrobił i w jaki sposób.

„Nic nie ginie” – z megafonu popłynął głos – „Teraz ty będziesz zajmować się tym archiwum. Zadbaj o to, by nie wpadło ono w niepowołane ręce. Korzystaj z niego ostrożnie – zgodnie z własnym sumieniem i interesem społecznym – rzeczywistym interesem, a nie wydumanym! Bądź bardzo uważny i ostrożny, bo udoskonalamy sposoby pozyskiwania materiałów. Niedługo w teczkach będą zapisywane także myśli i zamiary każdego człowieka”.

Stary człowiek obudził się zlany zimnym potem. Zapalił nocną lampkę, wsłuchał się w oddech leżącej obok niego żony. Westchnęła przez sen i przewróciła się na drugi bok. Panika powoli ustępowała. „Więc to tylko sen” – pomyślał i po raz pierwszy w życiu ucieszył się, że jest już emerytem…

Autor: Ewa Damentka

Stary archiwista – 2

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wysoką szczupłą postać pochyloną nad komputerem. Szybko schował się za ścianą, bo nie chciał, żeby go zauważono. Zadzwonić do ochrony, czy zapytać tej postaci, kim jest i co tutaj robi? O tej porze nikogo, poza nim, nie powinno być w archiwum…

Autor: Ewa Majewska

Stary archiwista – 1

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył bibliotekę pełną regałów i półek uginających się pod opasłymi tomami. Nareszcie je znalazł – wszystkie przepisy na ciasta ciotki Klotyldy, posegregowane według kolorów nadzienia!

Autor: Justyna Czekała

Kustosz z zainteresowaniem – 33

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku nic nie ma. Jego zaskoczenie było tym większe, im dłużej przyglądał się tej paczce. „Czy to jakiś żart?” – pomyślał. Kto śmie robić sobie z niego takie żarty? Był zły…, liczył…, sam nie wiedział na co… Po chwili jednak śmiał się do rozpuku i cieszył się jak dziecko.

Autor: Patisonek

Kustosz z zainteresowaniem – 32

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku jest złoto, mnóstwo kosztowności, pereł, diamentów, poza tym czerwone rubiny, szmaragdy – bezcenny skarb.

To był skarb zrabowany niegdyś przez piratów. Jak się odnalazł? Jak wrócił do prawowitych właścicieli, do pałacu, w którym pracował? – zastanawiał się kustosz.

Autor: Paulina