Stary archiwista – 17

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wielkie, podświetlone akwarium ze złotą rybką. Zza drzwi wyskoczyli jego przyjaciele z bukietem kwiatów i głośnym okrzykiem – „STO LAT!!!”. Jeden z nich dodał: „A rybka, to prezent dla ciebie – dbaj o nią i niech spełnia twoje życzenia!”

Autor: Ewa Majewska

Stary archiwista – 16

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wielki zielony las. Patrząc z góry, widać było rzekę płynącą przez las. Tą rzeką na łódkach płynęły zwierzęta. Udawały się na wielką pogawędkę z innymi zwierzętami w dole rzeki.

Autor: Adam

Stary archiwista – 15

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył pokoje i korytarze pełne akt. A więc to tutaj przechowywano teczki wszystkich obywateli!

Autor: Justyna Czekała

Stary archiwista – 14

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wielkie pole kukurydzy. Gdy się w nie weszło, człowiek czuł się jak w lesie. Za polem kukurydzy była droga, a za nią staw. W stawie były ryby – do złapania na wędkę lub na święta. Archiwista zaczął się zastanawiać, jaką przestrzeń może ogarnąć, by poczuć się właściwą częścią świata.

Autor: Adam

Stary archiwista – 13

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył czarodzieja w czarnym kapeluszu i z białym królikiem trzymanym za długie uszy. Czarodziej uprzejmie ukłonił się i zapytał:

– Szanowny Pan sobie czegoś życzy?

– Nie – odparł zakłopotany i nieco zaskoczony starszy pan.

– Gdyby jednak… proszę wpisać swoje życzenie na tej karteczce i wrzucić tu – czarodziej wskazał na kapelusz, który właśnie zdjął z głowy.

Archiwista już był prawie za drzwiami. Jednak w ostatniej chwili zawrócił. Wziął kartkę i jednym, zdecydowanym ruchem skreślił parę słów. Uśmiechnął się i wrzucił je do czarodziejskiego kapelusza.

Autor: Ewa Majewska

Stary archiwista – 12

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył swoje dawne kłopoty.

Dobrze bawiły się – przyćmione światło, dym z cygar, zapach perfum, karty, roznegliżowane kobiety, muzyk grający skoczne melodie na pianinie, obok wielka kartka z napisem „UWAGA – nie strzelać do pianisty”, kowboje, chodzący rozkołysanym krokiem, z coltem u pasa.

Archiwista stał jak skamieniały. Kłopoty zobaczyły go i nie były zadowolone. „Znowu ten stary ciamajda” – jęknął któryś z nich. Zaczęły się naradzać. Jeden z nich krzyknął: „Wynoś się! Nie chcemy cię tutaj! Nie po to uciekliśmy, żebyś nas odnalazł”.

Patrzyły groźnie w jego stronę. Mężczyzna cofnął się zaskoczony. Obok niego przebiegło kilka cieni. Rozpoznał je bez problemu – to jego aktualne kłopoty. Skoczyły do sali z dawnymi. Drzwi się zamknęły, ściana zasunęła, a przycisk zniknął.

Archiwista czuł olbrzymie zdumienie, aż potrząsnął głową z niedowierzaniem. I pomyślał: „Kłopoty zniknęły. Już nie mam żadnego usprawiedliwienia. Muszę być zdrowy i zadowolony. Inaczej to wszystko nie miałoby sensu”.

Autor: Ewa Damentka

Stary archiwista – 11

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wózek pełen akt. Archiwista pokiwał głową i lekko się uśmiechnął. Nowa sekretarka sądowa ciągle zostawiała mu papiery w dziwnych miejscach. Westchnął, przeciągnął wózek do swojego biurka i usiadł do sterty akt.

Autor: Justyna Czekała

Stary archiwista – 10

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył łąkę. Na niej pasące się krowy i dwa konie. Konie właśnie piły wodę z drewnianej wanny. Ową wannę zrobił dawno temu właściciel pobliskich łąk i gruntów. Wanna trochę się rozeschła, ale nie traciła dużo wody. Ogrodzenie pastwiska też było zrobione z drewnianych palików. Nieopodal stał dom owego właściciela gruntów. Dom też był oczywiście cały zrobiony z drewna.

Autor: Adam

Stary archiwista – 9

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wnętrze łodzi podwodnej, pełnej uwijającej się w pośpiechu załogi – zaniepokojonej najwyraźniej migającym czerwonym światłem alarmu.

Szybko się wycofał i zatrzasnął przed chwilą jeszcze uchylone drzwi. Poczuł się jak intruz, którego nie powinno być podczas rozgrywających się tam wydarzeń.

Może jednak coś powinien zrobić, skoro te drzwi zostały przed nim uchylone? Zagłębił się w stos archiwalnych dokumentów. Przeglądał je teraz pod nowym kątem. Szukał wzmianek o wojnie, działaniach łodzi podwodnych, informacji, kto tam był i jak się skończyła ta historia. Może to był głos dawnych żołnierzy, wołający o przywołanie ich dobrego imienia?

Autor: Ewa Majewska

Stary archiwista – 8

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył ogromną salę pełną zakurzonych ksiąg. Archiwista zszedł po schodkach do sali, stanął na jej środku i zamknął oczy. Trwał w skupieniu przez kilka chwil, po czym udał się prosto do jednego z regałów w najciemniejszym rogu biblioteki. Sięgnął po omacku na najwyższą półkę i zdjął z niej grubą książkę. Przekartkował uważnie, zatrzymał się na zupełnie pustych stronicach. Omiótł je spojrzeniem, zamknął książkę, odłożył na półkę i z uśmiechem wyszedł z ukrytej biblioteki. Światełko przestało już migać, przycisk znów zapadł się pod ziemię.

Autor: Justyna Czekała