Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…
Łąka lśniła w promieniach słońca. Kolorowe, pachnące kwiaty przyciągały owady, więc nad łąką panował spory ruch i gwar – trzepot motylich skrzydeł mieszał się z buczeniem trzmieli, brzęczeniem pszczół i os, bzyczeniem komarów…
Muzyczny letni koncert wzbogacało jeszcze kumkanie żab, żyjących w pobliskim stawie, i śpiew ptaków…
Pracowity, gwarny, codzienny, letni dzień…
Autor: Ewa Damentka