Księżyc wyszedł zza chmur – 40

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach.

Była strasznie poważna i dostojna w ruchach. Cała okryta długim czarnym płaszczem z kapturem. Ktoś zrobił jej pewnego dnia psikusa i puścił kolorowe bańki w miejscu, gdzie zwykle przechadzała się samotnie.

Zaskoczona, wybita z rytmu, zdziwiona, rozbawiona, zrzuciła kaptur, rozpięła płaszcz i zaczęła śmiać się głośno, tak jak dawniej.

Autor: Ewa Majewska

Księżyc wyszedł zza chmur – 39

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach.

Było to dziwne, bo zamek od dawna był niezamieszkały i zamknięty na cztery spusty. Wejścia do niego broniła brama, drzwi zamknięte na łańcuch i tabliczka z napisem: „Wstęp wzbroniony. Obiekt zagrożony katastrofą budowlaną”.

Któż więc ośmielił się sforsować te zabezpieczenia?

Do pierwszej postaci dołączyły kolejne. Kilka ludzkich figurek wędrowało po zamkowych murach.

Pilnujący obiektu nocny strażnik zadzwonił po policję. Otoczono zamek i poczekano, aż nieproszeni goście sami zejdą na dół.

Okazało się, że nie zeszli, a… zjechali na linach. Była to grupa alpinistów, którzy w ramach praktyk postanowili wspiąć się na zamkowe mury.

Autor: Ewa Damentka

Księżyc wyszedł zza chmur – 38

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Postać wyposażona była w liny i latarkę. Wyglądało na to, że chce koniecznie dostać się do zamkowych wnętrz lub jego dziedzińca. Złodziej czy zdobywca kolejnych sprawności klubu Młodych Przyjaciół Regionu?

Autor: Ewa Majewska

Księżyc wyszedł zza chmur – 37

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach…

Tym razem był to nowy kustosz, który wybrał się na nocną przechadzkę po powierzonych mu włościach.

Autor: Ewa Majewska

Księżyc wyszedł zza chmur – 36

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach, rozpostarła płaszcz i głośno zaszlochała, kierując twarz w stronę księżyca. Stawała tak od lat – tworząc legendę o duchu tego miejsca. O istocie, której klątwa ma trwać aż do czasu, gdy dobry, niewinny przechodzień ją zdejmie i przekaże wybaczenie cierpiącemu duchowi.

Autor: Ewa Majewska