Na marmurowym blacie – 15

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty kusiły, przywoływały marzycieli i racjonalistów, obiecywały…

Księga potrafiła stworzyć świat, który odpowiadał jej czytelnikowi. Umiała dostosować się do każdego, kto ją przeglądał. Czasami słychać było krzyki, wołania o pomoc ludzi, którzy zostali w niej uwięzieni. Nie było ich dużo, bo księga zwykle tworzyła światy odpowiadające gustom jej czytelników.

Dla tych niezadowolonych tworzyła kolejne iluzje. W końcu wszyscy uwierzyli, że z niej wyszli i wreszcie prowadzą życie w realnym świecie.

Czarodziej, który wyczarował tę księgę i umieścił ją na marmurowym blacie, miał nadzieję, że wchłonie ona wszystkich ludzi i świat stanie przed nim otworem.

Nie zauważył, że coraz mniej osób czyta tradycyjne książki. A ci, co jeszcze je lubią, coraz częściej wybierają e-booki. Nie zauważył również, że rolę książek zastąpił coraz powszechniejszy internet. On też potrafi wciągnąć….

Autor: Ewa Damentka

Na marmurowym blacie – 14

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty sprawiały wrażenie pulsującej tkanki. Chłopiec nie całkiem rozumiał, jak to się stało, że otrzymał klucz do tego ciężkiego tomiszcza. Oprawione było w skórę, a jego zawartość chroniły mosiężne okucia z zamkiem, do którego klucza strzeżono dotąd jak oka w głowie. Podobno zasłużył na dostęp do księgi, choć jeszcze nic nie zrobił. Podobno miał ją dobrze wykorzystać. Podobno miał stać się ważną częścią czegoś wielkiego. Świadomość wagi tego daru nie mogły jednak przyćmić fascynacji chłopca. Kiedy skoncentrował się na tej radości, księga zajaśniała przed nim i poczuł, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu.

Autor: Justyna Czekała

Na marmurowym blacie – 12

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty już pożółkły, bo księga była bardzo stara. Blat natomiast był często czyszczony i wyglądał jak nowy. Jak to jest, że pewne przedmioty zużywają się bardzo wolno, a inne szybciej? I jeszcze jedno spostrzeżenie: blat zawsze będzie blatem, ale księga coraz bardziej będzie zapełniała się nową treścią.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 11

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty były białe i miękkie w dotyku. Przypomniał mi się opis jednorożca z podręcznika “Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”. Podzieliłam się tą obserwacją z chłopakami i w ciągu jednej lekcji numerologii udało nam się odkryć i powstrzymać tajny proceder uboju jednorożców. Oczywiście, pomogłam nam trochę zmieniaczem czasu, inaczej nigdy byśmy nie zdążyli. Z ciężkim sercem opuściłam tę dzisiejszą lekcję, ale przynajmniej Harry i Ron skorzystali z mojej wiedzy – po kolacji zrobiłam im w ramach niespodzianki korepetycje z tego przedmiotu. Nie rozumiem tylko, dlaczego mieli takie kwaśne miny. Ja na ich miejscu byłabym w siódmym niebie.

Autor: Justyna Czekała

Na marmurowym blacie – 10

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty pamiętały wiele wydarzeń, zarówno tych, które były w niej opisane, jak i tych, których była świadkiem.

Kronika pamiętała wszystkich archiwistów, którzy zapełniali jej strony starannym pismem. Pamiętała również ilustratorów, którzy przyozdabiali ją pięknymi ilustracjami.

Sama chętnie czytała zapisywane w niej historie. Równie chętnie porównywała je z rzeczywistością. Dobrze pamiętała rozmowy archiwistów i była trochę zdziwiona, kiedy kilka, a czasami kilkadziesiąt, lat później inni archiwiści zapisywali swoje notatki o przeszłych wydarzeniach i dokonywali zmian w starych zapiskach. Bohaterów zamieniano w antybohaterów i odwrotnie. Znaczące osoby pomijano, a nieznaczącym przypisywano zasługi.

Księga z nadzieją myślała, że jej czytelnicy uruchomią swój zdrowy rozsądek i czytając ją, będą zawsze pamiętali, że historia nie jest obiektywna, bo zwykle jest dostosowywana do potrzeb aktualnych władz.

Autor: Ewa Damentka

Na marmurowym blacie – 8

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty pokrywała gruba warstwa złotego pyłu. Minęło wiele lat, od kiedy staruszek ostatni raz przekręcił klucz w drzwiach do tej ciemnej komnaty. Znajdowała się ona na samym końcu piwnicznych pomieszczeń pełnych konfitur, nalewek, narzędzi z kompletnie różnych bajek, a także skrzyń z pamiątkami sięgającymi czasów najnowszych i najdalszych. Staruszek dmuchnął lekko na księgę i złoty pył uniósł się w górę, rozświetlając przestrzeń wokół, niczym cały kandelabr płonących świec. Na kartach księgi widniały fotografie uśmiechniętych dzieci i staruszek również się rozpromienił, aż uśmiech pojawił się na jego pomarszczonej twarzy. Dobrze było czasem przypomnieć sobie beztroskie czasy dzieciństwa.

Autor: Justyna Czekała

Na marmurowym blacie – 7

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty wypełnione były podpisami i dedykacjami. Księga była bardzo gruba i miała czterdzieści lat. Zapisana była w połowie.

Do księgi wpisywali się dygnitarze, urzędnicy i inni ludzie. Wpisy były dłuższe i krótsze. Dla osób, które się tam wpisywały, ważne było potwierdzenie pewnych rzeczy oraz złożenie hołdu osobom i faktom.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 6

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty pokrywały teksty trudne do odczytania. Księga zapisana była tylko w połowie i otwarta dokładnie w miejscu, gdzie kończyły się jej zapiski. „Pisz dalej” – pojawiła się znienacka myśl – „To twoja księga życia”…

Dreszcz przebiegł mi po plecach i zrobiło się bardzo cicho wokół.

Autor: Ewa Majewska