Na marmurowym blacie – 8

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty pokrywała gruba warstwa złotego pyłu. Minęło wiele lat, od kiedy staruszek ostatni raz przekręcił klucz w drzwiach do tej ciemnej komnaty. Znajdowała się ona na samym końcu piwnicznych pomieszczeń pełnych konfitur, nalewek, narzędzi z kompletnie różnych bajek, a także skrzyń z pamiątkami sięgającymi czasów najnowszych i najdalszych. Staruszek dmuchnął lekko na księgę i złoty pył uniósł się w górę, rozświetlając przestrzeń wokół, niczym cały kandelabr płonących świec. Na kartach księgi widniały fotografie uśmiechniętych dzieci i staruszek również się rozpromienił, aż uśmiech pojawił się na jego pomarszczonej twarzy. Dobrze było czasem przypomnieć sobie beztroskie czasy dzieciństwa.

Autor: Justyna Czekała

Czerwcowa noc – 57

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad jezioro wyrzucić toksyczne odpady różnego typu, ale Wall-e stworzono do ciągłej pracy na nierównym terenie.

Autor: Justyna Czekała

Czerwcowa noc – 56

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się lekkomyślnie w odległe zakątki lasu. Śmiałkowie szukali kwiatu paproci. Wilk znalazł ich pierwszy.

Autor: Justyna Czekała

Na marmurowym blacie – 5

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zapełniono dawno temu gęstwiną znaków. Nie rozumiał ich nikt poza nieodgadnionym nauczycielem oklumencji. Dlatego też księga nie wzbudzała żadnego zainteresowania i od dawna nie była używana przez nikogo innego. Oklumenta korzystał z tej okoliczności i podczas pełni zamykał się na szczycie Mrocznej Wieży, by w spokoju i tajemnicy otworzyć księgę. Wtedy jej karty jaśniały zimnym światłem, jakby sam księżyc leżał na stole przed nauczycielem. Plątanina znaków na otwartych kartach zaczynała falować, by po chwili ułożyć się w portret. Oklumenta wpatrywał się weń, jakby chłonął znajome rysy, zapamiętując je w razie, gdyby magia miała się odwrócić, w razie gdyby widział je ostatni raz.

Autor: Justyna Czekała

Czerwcowa noc – 52

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się szukać niepozornego kwiatu w leśnych paprociach, ale jedyne, co znalazły, to puszki po Żubrze.

Autor: Justyna Czekała