Kolorowe fajerwerki – 51

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim narty, kijki i pachnące nowością kombinezony. Mknące przez niebo światełka rzucały refleksy na iskrzący świeży śnieg i rozjaśniały drogę w wiosce. Odbijały się też na powierzchni gorącego kakao, które stało w kubeczkach przy oknie przestronnej górskiej chaty.

Autor: Justyna Czekała

Kolorowe fajerwerki – 50

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim potop potoków pasażerskich we wszystkich kierunkach, chmary złodziei, nietrzeźwych, gapowiczów i zgubionych dzieci, awarie dostawy prądu i inne plagi. Niosąc pomoc, konduktor był w swoim żywiole.

Autor: Justyna Czekała

Kolorowe fajerwerki – 49

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nowe wyzwania i okazje do sprawdzenia się. Tenisista obserwował światła z uśmiechem. Jeszcze nic nie wygrał, a już czuł się, jakby cały świat świętował jego zwycięstwo.

Autor: Justyna Czekała

Mikołaj szykował – 30

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu małe stworki o pociesznych uszkach wystających spod czapeczek. Jeden przeniósł mnie w małych rączkach z pomieszczenia do pomieszczenia, drugi umieścił mnie ostrożnie w kartonie, potem słyszałem, jak trzeci z czwartym szeleszczą jakimś papierem i mocują się z jakąś „stążeczką”. Nie mam pojęcia, co to „stążeczka”, ale potem słyszałem jeszcze jednego pomocnika, który uniósł karton ze mną w środku i potem trochę trzęsło, a później trzęsło bardziej i było dość głośno. Potem bardzo długo było cicho, spokojnie i już zaczynało mi się nudzić, kiedy usłyszałem tupot stóp, ostry dźwięk rozdzieranego papieru i nagle ktoś bardzo mały, ale wcale niepodobny do pomocników Mikołaja, chwycił mnie w rączki i przyglądał się ogromnymi błyszczącymi oczyma. Od tamtej pory było już mnóstwo tulenia i bardzo mi się tu podoba.

Autor: Justyna Czekała

Mikołaj szykował – 27

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu najbardziej zaawansowane technologicznie androidy Nexus-6. Wyglądały jak ludzie, gestykulowały jak ludzie, były przy tym bardziej inteligentne i zwinne. Do tego, ponieważ zostały zaprogramowane do niesienia pomocy, spełniały wszystkie polecenia. Mikołaj był z nich bardzo zadowolony, poza jednym detalem. Standardowo Nexus-6 miał wszczepiony moduł empatyczny, zaprojektowany, by chronić ludzkość przed skutkami ewentualnych awarii sztucznej inteligencji obdarzonej mięśniami i niemal wolną wolą. I właśnie moduł empatyczny powodował, że androidy często rozczulały się, czytając listy dzieci do Mikołaja i trzeba było ciągle przerywać pracę, żeby je przytulać.

Autor: Justyna Czekała

Mikołaj szykował – 24

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu mocarne olbrzymy. Skórę ich pokrywała drobna łuska chroniąca przed śniegiem i wichrem. Wszystkie olbrzymy były ubrane w kombinezony budowlańca z mnóstwem kieszeni na papier pakowy, nożyczki i klej w sztyfcie. Prezenty były już gotowe i olbrzymy układały je na europalety, łypiąc każdy czworgiem oczu na wszystkie strony świata, ponieważ orszak Mikołaja zawsze musi mieć oczy dookoła głowy.

Autor: Justyna Czekała

Mikołaj szykował – 21

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu jego zamiłowanie do porządku oraz wrodzone skłonności do perfekcjonizmu. Wszystkie listy były posegregowane według adresu nadawcy, gotowe prezenty odkreślane na bieżąco, a paczki wyraźnie opisane. Tylko zabłąkany krótki włos przykleił się do arkusza listu i Mikołaj nie mógł zrozumieć, po co temu chłopcu aż jedenaście rowerków.

Autor: Justyna Czekała