Nitki babiego lata – 68

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Lato uśmiechnęło się samo do siebie. Plony zapowiadały się obfite, ludzie byli dorodni i opaleni. Pomyślało, że do żniw niedaleko…

Po żniwach stopniowo zacznie przekazywać jesieni Ziemię i jej mieszkańców, a następnie samo uda się na zasłużony urlop.

Autor: Jagódka

Mróz malował – 10

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz…

Młoda dziewczyna zerkała przez nią, żeby zorientować się, gdzie jest, bo chciała wysiąść na właściwym przystanku. Jechała tramwajem starego typu, w którym nie było ogrzewania oraz elektrycznych tablic z trasą. Rano nawet nie wiedziała, że takie tramwaje jeszcze kursują w jej mieście…

Początkowo była niezadowolona, że do niego wsiadła. W czasie jazdy jednak zmieniła zdanie, bo chuchanie w okno przypomniało jej zabawy z dzieciństwa. Poza tym zimowe ulice pięknie wyglądały wieczorem. Światło lamp rzucało świetliste kolorowe plamy na śnieg i fasady domów, nadając im tajemniczy, świąteczno-bajkowy charakter.

Autor: Jagódka

Była malutka – 31

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dobrze znała tę krainę. Nie pierwszy raz tworzyła się nad nią i płynęła, ocieniając ją przy okazji. Czasem była ciemna i burzowa, a czasem leciutka i bielutka, tak jak teraz.

Biała chmurka rozmyślała o tym wszystkim, leniwie przepływając nad piękną zieloną krainą.

Autor: Jagódka