Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył rodzaj starego bunkra, chyba poniemieckiego, wyglądającego na schronienie
w czasie nalotu lub jakiegoś dłużej trwającego zagrożenia. Na półkach stały puszki z jedzeniem i baniaki z wodą pitną, książki, mapy, lampy naftowe i kartony zapałek. Latarki, baterie, radio, apteczka pierwszej pomocy i jakieś leki. Wszystko pokrywał wieloletni kurz… O co tu chodzi? Przeniósł się w czasie? Otworzył drzwi do innego wymiaru?
Autor: Ewa Majewska