Na ekranie – 44

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Całe bogactwo masz w sobie!”

A to ciekawe… Gdyby można było tylko przyjąć taki punkt widzenia i na serio pamiętać o tym w każdej chwili….

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 43

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Carpe Diem!”

O, nie – nie dziś. Dziś inne sprawy zaprzątają mój umysł.

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 35

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który uwielbiał pustynię i gwiazdy, które nad pustynią świecą jaśniej niż gdziekolwiek indziej na świecie. Mimo tego, bardzo chciał zobaczyć ocean.

Słyszał o nim tak wiele od ziaren piasku pustyni, które pamiętały jeszcze pieszczoty fal sprzed trzech milionów lat. Tak im pozazdrościł, że postanowił zrobić wszystko, żeby któregoś dnia zanurzyć wszystkie cztery nogi w morskiej wodzie i poczuć na własnej skórze chłód słonej wody i falowanie fal.

Wkrótce przyjechał kupiec i odkupił od pustynnej karawany kilka wielbłądów, które miały wozić na swoim grzbiecie na krótkie przejażdżki niedzielnych turystów z aparatami fotograficznymi. Te przejażdżki odbywać się miały – tak zupełnie przypadkiem – po jednych z najpiękniejszych, piaszczystych plaż nad wielkim otwartym oceanem…

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 42

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Możesz zacząć od początku”.

Ooo, dziękuję za przypomnienie – sztuczna inteligencja, którą sama zaprogramowałam, ma przypominajki kluczowo ważnych haseł.

Autor: Ewa Majewska

Poranek obudził się – 18

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i… zdziwił się bardzo – czyżby w nocy ktoś zamienił mu kapcie na za małe, pastę do zębów na pastę do butów i podłożył dokładnie w tym samym miejscu? Miłośnik „Amelii” lub dowcipów na Prima Aprilis? Zabawne czy irytujące w skali od jednego do dziesięciu? Jaką odpowiedź byś wybrał, będąc na jego miejscu?

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 41

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „JESTEŚ W MATRIXIE. INNI TEŻ SĄ W MATRIXIE, TYLE, ŻE KAŻDY W SWOIM”.

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 40

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „24 strona”.

Hmm – czego strona? Co się popsuło w tym komputerze? Wciskanie „Enter” ani „Esc” nic nie dawało. Ekran nieubłaganie wyświetlał ten sam napis.

Dobrze więc – od zaraz posprawdzamy wszystkie książki, które wpadną nam w ręce. Zobaczymy, co w nich znajdziemy na 24 stronie.

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 32

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który co chwila opiekuńczo zerkał na drugiego wielbłąda – swojego towarzysza. Był bardzo przywiązany do niego, a każde, nawet kilkugodzinne, rozstanie wiązało się z wielkim wielbłądzim smutkiem. Trzeba o tym pamiętać i nie rozdzielać połączonych w spójną całość elementów, szczególnie żywych!!!

Autor: Ewa Majewska

Na ekranie – 39

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „PRZYCISK”.

Jaki przycisk? Co przycisnąć i po co? I gdzie? Rozejrzał się na wszelki wypadek po pokoju. W coraz większym popłochu poszedł do salonu – a tam już zaczęła się wplątywać firanka w wiatrak wentylatora. Gdyby nie wyłączył w ostatniej chwili przycisku, iskra mogłaby za moment wzniecić pożar.

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 31

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który był w pełnym galopie i właśnie dobiegał do mety podczas wielkiego pustynnego noworocznego wyścigu na Saharze Tunezyjskiej. Tuż za nim galopowali pozostali zawodnicy. On jednak wyprzedzał ich o całą długość swojego ciała. Smak zwycięstwa radował ogromnie i był nagrodą po długich i żmudnych ćwiczeniach całego roku.

Autor: Ewa Majewska