W samo południe – 10

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Chłopiec zapytał, jak to możliwe, że owa kostka leży na tak gorącym podłożu. Rzecz to niemożliwa. Zaczął już sobie wyobrażać, jak kostka zmienia się w gorącą wodę, parującą z piasku. Obraz rozmył się jednak, a chłopiec usłyszał mocny głos, który powiedział, że magiczne kostki mogą wszystko.

Autor: Adam

Nitki babiego lata – 56

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Dodatkową przyjemnością, czy też doznaniem, mogło być poruszanie się w kaloszach po podmokłym brzegu rzeki. Teren przepiękny z wszelkimi atutami takiego krajobrazu. Buty jakby przyklejały się do podłoża. To powodowało, że człowiek szedł wolno i mógł do woli obserwować otoczenie.

Autor: Adam

W samo południe – 4

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Właściwie to nie powinno jej być. Skoro jednak ktoś ten fakt zauważył, warto się nad tym pochylić – czy zastanowiwszy się, kto to powiedział, czy też uznawszy taki fakt za możliwy lub nie.

Bardzo ciekawe są zjawiska opisane czy wyliczane przez matematykę i fizykę, ale nie istniejące jeszcze w rzeczywistości. Radosne jest, gdy owo zjawisko zostanie poświadczone doświadczalnie. Często jednak nakłady lub efekt czasowy są tak ogromne, że nigdy w życiu nie doczekamy się pewnych potwierdzeń.

dla Ciebie napisał Adam

Harfistka delikatnie – 27

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Docierał również do słuchaczy obraz gestów i mimiki artystów grających na swoich instrumentach. Niektórzy mieli zamknięte oczy, inni natomiast patrzyli daleko. Trzeba też dużo czasu, aby perfekcyjnie wyćwiczyć ruchy rąk, by instrumenty brzmiały doskonale.

Autor: Adam

Nitki babiego lata – 50

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Poranny powiew muskał twarz wędrowca. Z każdą chwilą było jednak coraz cieplej. Dawało się to odczuć, jak tylko słońce wychodziło zza chmur. Nitki babiego lata były poplątane na pałkach wodnych. Przyglądając się roślinom, można było zauważyć owady, które funkcjonowały w swoim świecie i robiły to, co do nich należy.

Autor: Adam

Harfistka delikatnie – 20

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do młodych osób, które przyszły na koncert. Niektóre z nich były pierwszy raz w filharmonii. Ktoś zwrócił uwagę na to, że pomieszczenie bardzo ładnie „układa” dźwięki i instrumenty są słyszalne doskonale. Ktoś inny obserwował artystów grających na swoich instrumentach. W ich zachowaniu było widać wielkie zaangażowanie w grę. Inne osoby po prostu przekonały się do tego rodzaju muzyki i zakomunikowały, że regularnie, co roku, będą kupować bilety na koncert.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 35

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty przyciągały pięknymi rysunkami i tekstem. Księga-kronika była zbiorem opisów wydarzeń historycznych pewnej rodziny. Przy każdym opisanym wydarzeniu była data i rysunek.

Osoby prowadzące kronikę włożyły dość dużo cierpliwości i czasu, by osiągnąć taki piękny efekt.

Autor: Adam

Roztańczona brzózka – 44

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr był coraz mocniejszy. To był sygnał zbliżającej się burzy. Obserwator zdał sobie sprawę, że przygotowania do schronienia się ludzi i zwierząt przed burzą są szybkie. Po burzy natomiast wszystko budzi się powoli.

Autor: Adam