Harfistka delikatnie – 41

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również na korytarz, gdzie było kilka osób. Te osoby mogły słuchać koncertu, ale nie widziały harfistki. Wyobrażały ją sobie. Część z tych osób zdecydowała, że na następny koncert kupią bilety i wysłuchają go na sali.

Autor: Adam

Drewniana łódka – 16

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce była to tzw. najwyższa woda. Obserwowała to grupa turystów. Byli pod dużym wrażeniem. Widzieć takie zjawisko na żywo, to ciekawe przeżycie. Gdy woda już całkiem opadnie, ma się wrażenie, że było tak cały czas.

Autor: Adam

Harfistka delikatnie – 39

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również dźwięk instrumentów wiodących. Słuchacze odczuwali natężenie i częstość dźwięków poszczególnych instrumentów. Harfistka, która bardzo pięknie grała, miała poczucie, że jest na scenie sama za swoją harfą. Dopiero po skończonym koncercie, przy brawach publiczności, spoglądała na innych artystów.

Autor: Adam

W samo południe – 34

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Kostka błyszczała, więc zwróciła uwagę przelatujących ptaków. Ptaki usiadły nad nią i zaczęły ją dziobać. Tym sposobem ugasiły pragnienie i poleciały dalej.

Autor: Adam

Harfistka delikatnie – 37

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również głos narratora, który przypominał widowni, że koncert odbywa się na dziedzińcu, pod dachem z gwiazd. Koncert trwał, a narrator po kilku minutach przypomniał, że jest pełnia, a księżyc doskonale oświetla widownię i artystów.

Autor: Adam

Drewniana łódka – 7

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce był bardzo wysoki. Chłopiec, spacerujący koło przystani z psem, odpowiedział sobie na pytanie, dlaczego łodzie mają dłuższe, niż by przewidywano, łańcuchy kotwiczące. Następnie zaplanował kolejny spacer w czasie, gdy poziom wody opadnie jak najniżej. Wiedział, że wtedy też dozna pewnej rozjaśniającej myśli.

Autor: Adam

Harfistka delikatnie – 35

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również dźwięk innych instrumentów. Uzupełniały one harfę, która była jakby instrumentem pierwszoplanowym. Widownia słuchała pięknego koncertu, ale też obserwowała zachowania artystów. Podobne koncerty można wysłuchać w radio, ale oglądanie artystów na żywo, wywołuje w wielu widzach uniesienie.

Autor: Adam

W samo południe – 31

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament… Ale, diament z wody. Diament krótko istniejący, który bardzo szybko zamieni się w wodę, a następnie w parę. Para pójdzie do góry, a to dobry kierunek.

Autor: Adam

Harfistka delikatnie – 33

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do uszu rodziców harfistki. Zostali zaproszeni, by posłuchać doświadczonej już artystki. Z zainteresowaniem słuchali, trwali w tym koncercie, by jak najwięcej usłyszeć i zaobserwować. Po koncercie brawom nie było końca. Rodzice popatrzyli po sobie i zgodnie podkreślili, że dobrze, iż kiedyś, dawno temu, zapisali córkę do szkoły muzycznej.

Autor: Adam