Mróz malował – 23

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i na sposób dziecięcy rozmyślać. Zauważać ludzi, którzy odśnieżają lub poprzez zaspy idą do pracy. Oglądać padający śnieg i ślady zwierząt na śniegu. Poznawać obyczaje i obrzędy świąteczne. To wszystko jest piękne, ale przychodzi wreszcie czas, gdy młody obserwator staje się dorosłym odśnieżającym.

Autor: Adam

Była malutka – 36

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć wzrok przyciągała duża palma w doniczce.

Palma, jak wspomniano, była okazała, a doniczka była po prostu piękna. Jakiś artysta zrobił ją z gliny, formując unikalny kształt i fakturę zewnętrzną. Delikatne naturalne kolory ozdabiały doniczkę w starannie wybranych miejscach.

Każda roślina w takiej doniczce wyglądałaby wspaniale.

Autor: Adam

Mróz malował – 18

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć las.

Dalej już siłą wyobraźni można było zobaczyć znajdujące się w nim sarny, rzeczkę, mostek i polne kwiaty na łące za lasem. Wyobraźnia jest dobra, bo pozwala zobaczyć, że mimo mrozu kwitną kwiaty.

Jednak warto do lasu chodzić naprawdę. Do lasu idziemy po nic, ale mimo to dostajemy bardzo dużo. Nie ma w tym nic złego, by do lasu pójść na przykład też po grzyby.

Autor: Adam

Mróz malował – 14

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz.

Po kilku miesiącach już nie trzeba było chuchać, bo przyszła odwilż, a następnie wiosna. Życie na wsi bardziej niż w mieście pokazuje, że w przyrodzie są rytmy i cykle. Korzystając z miejskich wygód owe rytmy mamy tylko w pamięci. Cykle przyrody dla żyjących na wsi są bardziej odczuwalne, tak że konieczna wydaje się współpraca z przyrodą, a nie przeciwstawianie się jej wielkim siłom.

Autor: Adam

Była malutka – 33

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć śladów na śniegu było jeszcze niewiele.

Był zimowy mroźny poranek. Ludzie pojedynczo drałowali do pracy, pozostawiając ślady w głębokim śniegu.

Na przystanku autobusowym ślady ludzi jakby się rozmnożyły, a na przyległej ulicy były odciśnięte linie opon.

Autobusy ruszały z przystanku z dużym opóźnieniem, a pasażerowie przez okna oglądali padający śnieg.

Autor: Adam

Mróz malował – 12

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i obserwować.

Latem jest rower, a zimą mogą być sanki lub narty. Dużo radości daje obserwacja bardzo małych dzieci, które jeżdżą lub uczą się poruszać na nartach.

Stary narciarz zauważył, że małe dzieci łatwo uczą się jazdy na nartach, bo spadają z małej wysokości.

Autor: Adam

Mróz malował – 8

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i rozmyślać.

Dlaczego śnieg topi się dopiero na wiosnę? Jak ubrać się, by było ciepło? Czy w tym roku wyślę do kogoś tradycyjną kartkę z życzeniami świątecznymi? Wreszcie – na czym polega magia świąt, apetyt na karpia i obcowanie z bliskimi? Ciekawe jest, że o pewnych rzeczach myślimy tylko w określonych porach roku.

Autor: Adam

Mróz malował – 5

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i w uniesieniu oglądać to, co przyroda nam prezentuje. Jeżeli mamy czas, możemy oglądać spadające śnieżynki, jedna po drugiej. W tym samym czasie możliwe, że wiatr będzie tworzył zaspy. Jeżeli będzie duży mróz, to dym z komina pobliskiego domu będzie wędrował pionowo do góry. Już wcześnie rano, po śnieżnej nocy pojawią się odśnieżone dróżki. Po tych dróżkach chodzą nie tylko ludzie, ale też bardzo chętnie koty. Są dumne z tego, że mogą iść odśnieżoną drogą i wyglądają przy tym, jakby to one same sobie odśnieżyły taki dukt.

Autor: Adam

Była malutka – 29

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć najwspanialsze kapelusze wisiały na wieszaku. Inne były w szafie. Z tych najlepszych trzy były w kratę, jeden w jodłę, a dwa pozostałe w kolorze jednolitym. Były to kapelusze jesienno-wiosenne. Letni słomkowy kapelusz wisiał w przedpokoju tuż przy wejściu do kuchni.

Malutka zdjęła tenże kapelusz z wieszaka, a na jego miejscu zawiesiła zimowe rękawice.

Tym samym dała znak, aby kuchnia weszła na zimowe tory gotowania.

Autor: Adam

Kolorowe fajerwerki – 45

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim oczywiście nowe plany. Rok był przestępny, więc można było zrobić cel wyjątkowo.

Często, planując, mamy słomiany zapał. Ale może przyczyna leży gdzie indziej. Warto prawidłowo zdefiniować cele i sprawdzić, czy nie są one ze sobą sprzeczne. Jeżeli dzieje nam się dobrze w życiu, to mamy większą chęć pracować na rzecz naszego dobra.

Autor: Adam