Światła latarni – 7

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy… Schowanemu pod parasolem pewnemu panu wydało się słuszne zauważenie niedoli moknących na przystanku osób. Przypomniał sobie, że żona często przypomina mu, że powinien być bardziej uprzejmy i empatyczny niż zwykle. Może warto zastosować się do jej rad? Pomyślał, że zaraz to zrobi. Podejdzie do przystanku i powiadomi pasażerów o tym, jak bardzo serdecznie im wszystkim współczuje. W domu opowie o tym żonie. Na pewno pochwali go. Wreszcie…

Autor: Justyna Czekała