Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy…
Mały ufoludek przyglądał się temu z dużą przyjemnością.
Oglądał już wiele planet, zwiedził różne zakamarki wszechświata, ale jak dotąd żaden z widoków nie przypadł mu do serca tak bardzo, jak wieczorny, jesienny, drobny deszczyk padający w pewnym mieście na planecie Ziemia.
Autor: Ewa Damentka