Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Młoda mama popatrzyła z czułością na swoje dziecko leżące w małym wózeczku. Odsłoniła daszek wózka, żeby maleństwo mogło oglądać mżawkowy pył. Nic mu się nie stanie. Jest ciepło, a poza tym mały nawet nie zmoknie, bo tata trzyma nad nim rozpostarty parasol – przezroczysty, żeby dziecko mogło oglądać świat i widoki, jakie rodzice chcą mu pokazać…
dla Mamy Maleństwa napisała Ewa Damentka