Stary archiwista – 7

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył kurtynę, która podniosła się i otworzyła widok na spokojne, otwarte morze. Zza kurtyny wyszedł aktor w błękitno-fioletowym stroju nurka, ukłonił się i zapraszającym gestem wskazał stanowisko do przebrania się. To działo się naprawdę! Podejść i poddać się biegowi wydarzeń, czy uszczypnąć mocno i obudzić, jeśli to sen?

Szczypanie nic nie dało. A więc, to wszystko dzieje się naprawdę… Może warto zobaczyć, co dalej wydarzy się w tym teatrze?

Autor: Ewa Majewska