Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył świat swojego dzieciństwa. Obrazy, smaki, dźwięki i zapachy mieszały się ze sobą, tworząc harmonijną całość. Przypominały mu świąteczne pierniczki przygotowywane przez jego babcię.
Stary człowiek stał w półotwartych drzwiach, chłonąc świat, który przeminął, a jednocześnie był w nim cały czas…
„Pora na nowe obowiązki” – pomyślał – „Teraz, kiedy przechodzę na emeryturę, skupię się na tym, by zapewnić wspaniałe dzieciństwo swoim prawnukom”.
Autor: Ewa Damentka