Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył duży pomnik, popiersie. Było ono wykonane w profesjonalny sposób. Na pewno ręka doświadczonego rzemieślnika.
Przy pomniku nie było żadnej tablicy ani grawerowania, więc postać z pomnika była dla archiwisty bezimienna.
W głowie starego człowieka zaczęły buszować myśli. Przede wszystkim, czy miejsce wstawienia pomnika ma coś wspólnego z jego historią? Po drugie, jaki jest przypuszczalny czas utworzenia pomnika? To były pytania wiodące. Szansę odpowiedzi na te i inne pytania mogła dać skrzynia stojąca za pomnikiem.
Autor: Adam