Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były oczywiście różnokolorowe i były namalowane ręką dziecka na bardzo dużej karcie. Dziecko, zapytane, dlaczego maluje na tak dużej karcie, nie potrafiło odpowiedzieć – było pewne, że tak po prostu musi być.
Dorosły może pomyśleć, że np. na dużym obrazku może zmieścić się więcej pięknych obłoków niż na małym lub inaczej, że np. przyjemność malowania na większym jest dłuższa niż na mniejszym.
Człowiek dorosły zastanawia się, ile razy można malować dom, drzewo czy las, a dziecko instynktownie maluje.
Jak pamiętam z dawnych lat, proces malowania czy rysowania był przeniesieniem się w inny świat, w którym czas się zatrzymywał, a wykonywana czynności dawała wielką radość.
Autor: Adam