Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.
Pewnego razu zaczął padać deszcz. Silny, ale krótki. Później wyszło słońce. W kałużach kąpały się ptaki. Pozostałe, siedzące na drzewach, oczywiście pięknie śpiewały. Robiło się coraz cieplej. Woda parowała, a ptaki śpiewały jeszcze mocniej.
Autor: Adam