Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy spełniło się najskrytsze marzenie Kate.
Świadomość tego uskrzydlała ją. Tyle miesięcy wyczekiwań przyniosło upragniony cel. Zobaczyła, że zasługuje na wszystko co najlepsze.
Naprawdę żyła i była żywa. To, co widziała tyle razy oczyma wyobraźni, stało się faktem. A to był dopiero początek spełnienia.
Było to niewiarygodne. To tak, jakby grała w jakimś fascynującym filmie. Była jego reżyserem, grała główną rolę i była widzem jednocześnie.
Autor: Wędrowny Grajek