Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który wiedział, że ma dużo czasu. Wędrował po pustyni, nie śpiesząc się. Ów wielbłąd Bernard miał zawsze swoje zdanie i swoje przemyślenia. Postanowił nie śpieszyć się w życiu, wtedy gdy dowiedział się, że gdzieś w innym rejonie świata istnieją konie, które są raczej szybkie.
Autor: Adam