Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…
Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy łączył się nadprzyrodzoną siłą z wędrowcami. Łączył się tylko z tymi, którzy byli na odpowiednim etapie przemyśleń i otwartości umysłowej. Jeżeli komuś wystarczało to, co reprezentował sobą, to nie zauważał kamienia, a kamień nie zauważał jego.
Na osoby otwarte kamień działał siłą magnetyczną – ułatwiał kojarzenie, łączenie faktów i łączenie przeszłości z przyszłością. Osoby, które wykorzystały jego moc doznały dobrych i nieoczekiwanych przemian w życiu.
Ci, którym chęć ponownego obcowania z magnetyzmem kamienia wydała się konieczna, łączyli się z kamieniem już na samą myśl o nim.
Autor: Adam