Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…
Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy zastanawiał się, o czym myślą zmęczeni wędrowcy.
Kamień troszczył się o nich. Chciał przekazywać im swoje doświadczenia i siłę. Miał sposoby, by to realizować. Ludzie, myśląc, że tylko odpoczywają, dostają jeszcze w prezencie dobre myśli. To sprawia, że lubią to miejsce i często do niego wracają.
Autor: Adam