Poranek obudził się – 41

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i uśmiechnął się szeroko. „Nowy dzień” – pomyślał przepełniony wdzięcznością – „Boże, dziękuję Ci za nową szansę i nowy wspaniały dzień”.

Wstał uśmiechnięty i poszedł do kuchni, żeby nastawić wodę na herbatę

Autor: Ewa Damentka