Poranek obudził się – 37

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i uśmiechnął się na widok promieni słońca, które zalewały jego sypialnię.

„Widocznie Świt odsłonił okna” – pomyślał Poranek z wdzięcznością i z radością rozpoczął nowy dzień.

W łazience czekała na niego wanna wypełniona gorącą wodą, a w kuchni znalazł kubek z parującą kawą i świeże bułeczki. Poranek znowu z wdzięcznością pomyślał o Świcie. Szybko zjadł śniadanie i zanurzył się w piankowej kąpieli.

Rozkoszując się ciepłą wodą, przypominał sobie listę zadań, jakie ma dziś zrealizować. Dopisał do nich jeszcze jedno – postanowił zrobić prezent swoim kuzynom. Dla Przedpołudnia i Południa też przygotuje miłe niespodzianki.

dla Anny-Marii napisała Ewa Damentka