Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zamknął je, a później znowu zasnął. We śnie miał wyobrażenie całego dnia, minuta po minucie. Skoro tak, to poranek przespał cały dzień, a obudził się dopiero wieczorem. Skoro już mam wizję całego dnia, to zrealizuję ją jutro. Powinienem wstać jak najwcześniej.
Autor: Adam