Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty były puste. Kiedy chciała, zapełniała się słowami. Kiedy chciała, znikała.
Autor: Wędrowny Grajek
ćwiczenia literackie
Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty były puste. Kiedy chciała, zapełniała się słowami. Kiedy chciała, znikała.
Autor: Wędrowny Grajek
Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…
Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy zapominali o wszystkich swoich kłopotach, prawdziwie regenerując swoje siły przez dalszą długą wędrówką. Kamień w tajemnicy im w tym pomagał. Warto więc czasem przysiąść sobie w drodze!
Autor: Ewa Majewska
Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty świetnie się nadawały do malowania podobizn różnych frajerów. Zwłaszcza okularników z głupkowatymi bliznami na buziach. Można było dorysować im dodatkową bliznę i zrobić na czole wielkie SS. Dzieciństwo to mnóstwo miłych wspomnień!
Autor: Justyna Czekała
Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się obserwować zjawiskowe refleksy ogników na falującej tafli.
Autor: Justyna Czekała
Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty lśniły i przyciągały wzrok. Wiedza sama wchodziła do głowy czytelnika, obdarzając go mądrością i wielką nadzieją.
dla Ciebie napisała Ewa Damentka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i… nic. Wszystko było tak, jak do tej pory. Padał deszcz, który był dobrze słyszalny na poddaszu. Sobota. Dzień sprzątania. Pogoda do tego celu odpowiednia. Miło byłoby wyjść z domu, ale przy ulewie, gdy się sprząta, człowiek na poczucie dobrze wykorzystanego czasu.
Porządki trwały kilka godzin. Po południu wyszło słońce. „Pięknie” -pomyślał Porządniś. Teraz wymyślę sobie jakąś nagrodę. Dobrze będzie pojechać rowerem w teren i zahaczyć o jakieś pozostałe kałuże.
Po jeździe będzie można umyć rower.
Autor: Adam
Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty były otwierane przez wiatr. Wiatr dokładnie wiedział, jaką stronę w danej chwili otworzyć, by stojący przed nią czytelnik uzyskał odpowiednią informację.
Ten sam bieg wydarzeń już dla dwóch lub więcej osób będzie innym kosmosem. Każdy w tej samej chwili weźmie inną naukę z tego samego wersu.
Dobrze by było, gdyby każda z osób chciała się pochylić nad księgą, gdyż, jeśli każda z nich będzie miała swoją wiedzę, myślenie Świata będzie na wyższym poziomie.
dla Ciebie napisał Adam
Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się spędzić z przyjaciółmi najdłuższy wieczór lata w tę najkrótszą noc.
Autor: Justyna Czekała
Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…
Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy traktował ich tak, jak gospodarz domu podejmuje gości. Rozpraszał smutki i częstował spokojną radością.
Ludzie często do niego wracali, choć nie wiedzieli czemu.
Tylko nieliczne osoby były na tyle wrażliwe, żeby zauważyć, co robi kamień. Wtedy z reguły myślały z wdzięcznością o jego staraniach. A kamieniowi robiło się wtedy lekko na sercu i myślał, że dla takich chwil warto trwać jak najdłużej.
Autor: Ewa Damentka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i uśmiechnął się szeroko. „Nowy dzień” – pomyślał przepełniony wdzięcznością – „Boże, dziękuję Ci za nową szansę i nowy wspaniały dzień”.
Wstał uśmiechnięty i poszedł do kuchni, żeby nastawić wodę na herbatę
Autor: Ewa Damentka