Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…
Lato uśmiechnęło się samo do siebie. Plony zapowiadały się obfite, ludzie byli dorodni i opaleni. Pomyślało, że do żniw niedaleko…
Po żniwach stopniowo zacznie przekazywać jesieni Ziemię i jej mieszkańców, a następnie samo uda się na zasłużony urlop.
Autor: Jagódka