Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…
Rzeka płynęła powoli licznymi zakolami. Ryby co chwilę pluskały o powierzchnię wody, dając o sobie znać. Promienie słoneczne były tak mocne, że oświetlały nawet muliste dno rzeki.
Późnym wieczorem nad rzeką i pobliską łąką układała się mgła.
Autor: Adam