Nitki babiego lata – 50

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Poranny powiew muskał twarz wędrowca. Z każdą chwilą było jednak coraz cieplej. Dawało się to odczuć, jak tylko słońce wychodziło zza chmur. Nitki babiego lata były poplątane na pałkach wodnych. Przyglądając się roślinom, można było zauważyć owady, które funkcjonowały w swoim świecie i robiły to, co do nich należy.

Autor: Adam